Czy można " prawie się zerwać z łóżka" ? Otóż można, przynajmniej mój mąż może;-). Dzisiaj w nocy nasza córka zaczęła nagle przeraźliwie sie wydzierać, w półśnie. Pobiegłam do jej pokoju, z sercem w gardle, a ona próbowała bełkotać coś do mnie w swoim języku. Zapytałam, czy coś jej sie przyśnilo i odpowiedziała twierdząco. Po kilku długich minutach , bezskutecznych prób uśpienia jej w jej własnym łóżku, zabrałam ją do sypialni. Powiedziałam do Pawła, albo może raczej do siebie, żeby ochłonąć, że strasznie sie wystraszyłam, na to on totalnie zaspanym głosem, że on też i prawie sie zerwał. Nie mogłam sie powstrzymać, i wybuchnęłam śmiechem... Widzicie, można prawie wszystko prawie zrobić ;-)) nie ruszając sie przy tym z miejsca, jakież to praktyczne :-)))!
Miłego dnia, złośliwa Monia...
Czuję, że jak się rozkręcisz, to będzie tu gęsto od sarkazmu, ironii i w ogóle Twojego specyficznego poczucia humoru, który uwielbiam:-)
OdpowiedzUsuń